Logoblogzone

Speed ponad wszystko

"Czy najlepszy oznacza najszybszy ....."

GP Włoch

2014-09-09 09:31:58
Porażka Ferrari, Mercedes bez ekscesów
Gdybym miała powiedzieć, kogo było mi najbardziej żal po GP Włoch to bez zastanowienia powiedziałabym, że byli to włoscy fani Ferreri, którzy musieli przełknąć gorzką porażkę swojego teamu. Fernando Alonso nie ukończył wyścigu, a Kimi uplasował się na pozycji 10, która niestety nie była punktowana. Oczywiście każdy fan jest w stanie dużo znieść (wystarczy wspomnieć polskich kibiców piłki nożnej), a nadzieja to jest to co nas trzyma i pozwala chociażby sądzić, że następnym razem będzie lepiej. Tego problemu nie mają zapewne fani Mercedesa. Oni po prostu wiedzą, że ich kierowcy i tak wygrają, a ich jedyną obawą może być styl w jakim to zostanie zrobione. Na szczęście na Monzy odbyło się bez ekscesów jak ze Spa. Nico Rosberg na 29 okrążeniu przestrzelił szykanę czym dżentelmeńsko oddał pozycję 1 na rzecz Lewisa. Jak się chce to się potrafi. Lewis prowadził do końca wyścigu, a potem panowie nawet nie byli w stanie spojrzeć sobie w oczy. Cóż odstąpienie pozycji w taki sposób każdemu by odebrało mowę. Tak jak życie składa się z ciągłych powtórzeń tak i z nich składają się wyścigi. Nie mam na myśli prowadzenia Mercedesów, gasnących czerwonych świateł, czy flagi w szachownice. Raczej chodzi mi o coś zupełnie innego, co zdarzyło się w ostatnich paru wyścigach i miało miejsce także w tym. Gdzieś tak w połowie wyścigu kierowcy będący na miejscach od 4 do 9 zaczynają walczyć ze sobą o pozycje, wyprzedzać czy przedzierać się z dalszych pozycji do przodu, co z pewnością czyni wyścig bardziej ciekawym. Dla mnie kolejny raz niezapomniany będzie Bottas, który wyprzedził Buttona, Magnussena czy Vettela. Niestety nie dogonił Massy, który w tym wyścigu jechał świetnie, a start miał chyba najlepszy w tym roku. Drugim kierowcą, który pruł do przodu był Daniel Riccardo. Gdzieś tak około 34 lub 35 okrążenia Daniel wyprzedził Kimiego, potem zrobił to samo z Buttonem, Perezem i Magnussenem. Na deser został mu Vettel, którego także nie oszczędził. Przypuszczam, że gdyby wyścig trwał jeszcze 2 lub 3 okrążenia Riccardo nie skończyłby go na pozycji 5 ale być może trochę wyżej. Podium: Lewis, Nico, Felipe. Pochwała: Massa za start, Bottas i Riccardo za walkę, Mercedesy, McLaren. Porażka: Ferrari, Lotus, Hulkenberg, Toro Rosso.
odwiedzin: 1978

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
momar [komentarzy: 1] / 2015-12-02 11:55:11
w 2015 już GP nie było że wpisy kończą się na 2014?

http://moj-marketing.blogspot.com/...

cytuj

O mnie

F1 oglądam od paru lat i jakoś nie mam dosyć.

odwiedzin: 21429

kanał rss: http://speed.f1zone.pl/rss
© 2011 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone, serwis Blog-zone należy do F1zone.pl