Logoblogzone

Speed ponad wszystko

"Czy najlepszy oznacza najszybszy ....."

GP Belgii

2014-08-29 08:21:13
Gdzie dwóch się bije tam ……..
Każdy zespół, który ma w swojej ekipie dwóch świetnych kierowców, i ci kierowcy są potencjalnymi kandydatami na mistrza F1, musi prędzej czy później stawić czoło napięciom i konfliktom między nimi. Tak było w przeszłości, wystarczy wspomnieć Senne i Prosta. I to właśnie spotkało Mercedesa, a GP Belgii będzie tym wyścigiem, który pewnie zostanie zapamiętany z powodu kolizji Nico z Lewisem. Trochę szkoda, bo był to niezły wyścig. Byliśmy świadkiem świetnego startu w wykonaniu Vettela ( a to ostatnio rzadkość), potem walki między Alonso i Magnussenem, Vettelem i Bottasem, i na koniec kolejnego zwycięstwa Riccardo. Na ostatnim okrążeniu czterej kierowcy tj. Vettel, Alonso, Magnussen i Button rywalizowali o 5 pozycje. W efekcie doszło do kontaktu między Alonso i Vettelem, a realizator zadbał o to byśmy widzieli odpadającą część od przedniego skrzydła Ferrari uderzającą o ziemie. Pojedynek wygrał Vettel. Obyło się bez o uszkodzenia bolidu i niemiłych scen i słów po wyścigu. Może to szczęście, może doświadczenie kierowców, nie wiem, ale wiem, że takie rzeczy się po prostu zdarzają. Tylko, że sprawa Mercedesa ma chyba jakieś inne drugie dno. Wiadomo, że ich nie fair zagrania (zwłaszcza wobec siebie) są od razu analizowane przez wszystkich ludzi znających się na F1. Nico nie dogonił Lewisa, Lewis nie przepuścił Nico. I się wszyscy nakręcamy. Nie twierdzę, że nie ma sprawy, bo niewątpliwie coś jest na rzeczy. Nico prowadzi, ale wie, że różnica punktów jest niewielka. Być może urosło w nim przekonanie, że on też potrafi być takim Lewisem i zaatakować przeciwnika. I zrobił to. Świetnie ujął to David Coulhard w swoim felietonie pisząc „ Rosberg wanted to prove a point, to be more robust with Hamilton. This was his first opportunity, but he was a bit ham-fisted and got it wrong. Why? Because he is just not as good a wheel-to-wheel racer as Hamilton ….”I to jest chyba sedno tej sytuacji i tego całego konfliktu. Rosberg jest świetnym kierowcom, ale nie jest w stanie walczyć z Lewisem jeden na jeden. Nie potrafi umiejętnie zagrać jego bronią. W sytuacji odwrotnej Lewis potrafił by to zrobić. Za tydzień Monza i każdy będzie się zastanawiał co zrobią kierowcy, czy znów dojdzie do zachowania nie fair, a może menadżerowie zdecydują się na team orders by nadzorować swoich kierowców. Dla mnie byłoby to najgorsze wyjście. Mistrzostwo ma się rozstrzygnąć na torze a nie w garażu. Wracając do GP Belgii. Wyścig wygrał fenomenalny Riccardo, na drugim miejscu był Nico, na trzecim Botttas. Daniel i Valtteri to dla mnie pomału kierowcy, którzy stają się nowymi twarzami swoich zespołów, Daniel w Red Bullu, Bottas w Williamsie. Panowie z Mercedesa mogliby wrócić do swoich początków i zapytać samych siebie o co, oprócz kasy, jeszcze tutaj chodzi. Podium: Daniel, Nico, Valtteri. Pochwały: Red Bull, osobna dla Daniela osobna dla Sebastiana (za start), Ferrari (dobre miejsce Kimiego), Button, Perez i Hulkenberg w dziesiątce, Kwiat znowu lepszy niż JEV. Porażka: Hamilton, Massa, Sauber, Lotus. Fragment pochodzi z artykułu Davida Coultharda na www.bbc.com/sport/0/formula1 pt. „Mercedes incident is good for F1”
odwiedzin: 1650

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
ranking [komentarzy: 1] / 2016-05-13 23:24:27
Święta prawda co do składu jeśli jest w ekipie dwóch kierowców.



http://www.erektoportal.pl

Użytkownik edytował ten post 2016-05-13 23:31:11

cytuj

O mnie

F1 oglądam od paru lat i jakoś nie mam dosyć.

odwiedzin: 20608

kanał rss: http://speed.f1zone.pl/rss
© 2011 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone, serwis Blog-zone należy do F1zone.pl